Dzisiaj coś lekkiego, pysznego solo i świetnie komponującego się z obiadem. Puree z zielonego groszku :)
Nie trzeba kombinować z przyprawianiem, ponieważ groszek sam w sobie jest tak smaczny, że już niczego więcej nie potrzeba! No, może trochę czosnku, który ubóstwiam! ;-)
Wiele osób obawia się groszku, ze względu na jego kaloryczność. To prawda, groszek jest dość kaloryczny, ale problemów możemy nabawić się jedynie wtedy, kiedy jemy go codziennie. Poza tym groszek potrafi zdziałać cuda :)
Groszek zielony jest lekkostrawny, dobrze wpływa na pracę układu trawiennego i jest świetnym źródłem błonnika i białka. Może łagodzić objawy menopauzy oraz zmniejszyć ryzyko zachorowania na nowotwory. Pomaga też zmniejszyć poziom złego cholesterolu we krwi, a dzięki zawartemu w nim potasowi przeciwdziała udarom mózgu. Bogaty jest również w inne składniki mineralne, takie jak magnez, wapń, żelazo, kobalt, fluor, czy sód, oraz w witaminy z grupy B, witaminę E i C.
Nie wszystkim jednak służy. Nie powinny spożywać go osoby cierpiące na kamicę nerkową, czy dnę moczanową.
Same pozytywy, no... prawie.
Tak niewiele wiemy na temat tego, co jemy... :)
Puree z zielonego groszku (4 porcje po niecałe 200g)
100 gramów, lub jedna porcja dostarcza średnio: